Baner

       

Strona główna
Aktualności
O Kole
Myśliwi
Galeria
Plan polowań zbiorowych
Zwierzyna
Łowisko
Kontakt
Linki
Kynologia
Dodatki
strzelba
 
 

Polowanie Hubertowskie
4 listopada 2007 r.


Polowanie Hubertowskie

Polowanie hubertowskie

Polowanie hubertowskie

A tak opisał tę okoliczność Kol. Janusz Tomala:

Polowanie,polowanie.
Słychać strzały na polanie.
Drzewa dumnie górą niosą.
Gdzieś pod Brzostów chłopców niesie.
Kto się stawił dzisiaj z rana?
Wojtek z wąsem bardzo srogim.
No i Janek chłop morowy.
Henio kasę gdzieś zostawił.
Jurek z synem zameldował.
Ludzi był nas bez liku.
Nie dla wszystkich mych kolegów.
Miejsca w tym wierszyku stało.
Bez obawy o potomnych.
Nieraz będę jeszcze was wychwalał.
Najpierw Henio, inny przecie.
Krótki wykład prezentował.
W rządek sztrzelców wzdłuż ustawił.
Tylko czekać nam zostało.
Hejnał dal nagance sygnał.
Co zwierzynę spłoszy z kniei.
Wtem dzik kłusem z trwogą bieży.
Gość do niego z broni mierzy.
Świszczą kule kolo ucha.
A ten szybko im umyka.
W końcu Damian się przyłożył.
Królem strzelców został obran.
Trzy pędzenia na dziś starczy.
Jeszcze lisów dwoje padło.
Tak skończyły się przygody.
Lecz dzień skończył się deszczowo.
Pokot pięknie ułożony.
Zatrąbili dwaj trębacze.
Prezesuniu choć się starał.
Za pudlaża dzisiaj robił.
Oj nie koniec tej zabawy.
Niespodziankę miłą dały.
Żony nasze tak nieliczne.
Zaszczyciły nas na łące.
Ciepłą zupę i kiełbaski.
Każdy mógł zjeść z apetytem.
Strzały w lotki to kres święta.
Zagłuszając wczesny wieczór.
Już pożegnać się wypada.
I do domu nam się śpieszy.
Święty Hubert błogosławił.
By szczęśliwie każdy wrócił.

Darz Bór!

 

 
  © KŁ Nr 28 Jeleń w Jarocinie